A wczoraj...

...było oczywiście oczekiwanie... :))))) Ale żeby dzień się za bardzo nie dłużył (bo Mikołaj zapowiedział się popołudniu ;))) mamusia wymyśliła pieczenie ciasteczek :D


Właściwie to drugiej partii, bo wczoraj popełniliśmy pierwszą :)) Tak, tak, ciasteczka piekliśmy - nie pierniczki - chodziło o to, żeby móc od razu zjeść :))) Młodsza latorośl łaskawie zapadła w dłuższy sen, więc ze starszakiem wzięliśmy się do pracy :))) Zamiast opisu, będzie fotorelacja :)








 


Mamusia miała ambitne plany na kolorowy lukier, ładne dekoracje (czyt.dziubdzianie ;), no ale dziecko miało inną inwencję twórczą ;)))) Ale to właśnie dla niego miało być całe to pieczenie... :) <3 p="">

***

A potem pojawił się ON... :)
Radość, emocje, na początku lekkie stremowanie, ale potem uśmiech nie znikał z buzi :o) Nawet na kolanach mu usiadł - wiadomo - prezentem się wkupił Mikołaj... ;o) Dla tej radości w oczach warto było... :)


Mam nadzieję, że u Was Mikołaj też wywołał takie pozytywne emocje u dzieci i...dorosłych :))))

***

Dziękuję Wam za odwiedzinki i komentarze - tyle ciepłych słów mi zawsze zostawiacie :)))) Witam pojawiających się nowych obserwatorów - rozgośćcie się :)))

Miłego dzionka :))))))))

Komentarze

  1. :) u nas tez podobnie z dekorowaniem ciasteczek...ale dzieciaki frajdę mają :)
    ho-ho-ho :) ale Mikołaj :)
    pozdrowienia ślę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mhm...widziałam, że u Was też się działo przy akcji ciasteczka :))

      Usuń
  2. Ciasteczka wyglądają bardzo smakowicie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja sie nie moge doczekac, az moja cora bedzie na tyle duza zeby z nia robic ciasteczka :) moze tez juz jakies piernikowe czy cynamonowe zrobie na swieta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, no ja też się nie mogłam tego doczekać :))) Za rok możesz spróbować coś tworzyć razem z córcią :)))

      Usuń
  4. Mamusia ma dobre pomysły! :)), pozazdrościć takiego pięknego czasu zabawy i radości :)))
    I nawet Mikołaj we własnej osobie, eh.. :)) pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Trzeba coś wymyslać w te długie wieczory :) Jeszcze trochę i Ty też bedziesz tworzyć z synkiem :))

      Usuń
  5. Oj tak dla tej radości w oczach dziecka warto jest wszystko :) Pięknie musiało pachnieć wczoraj w Twojej kuchni Agnieszko,aż mi ślinka leci do tych pysznych ciasteczek . Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto Ino, warto :) Na pewno o tym dobrze wiesz :))) Ciasteczkami się częstuj, jeszcze trochę zostało :)))

      Usuń
  6. Smaczny post:) i jaka radość!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Częstuj się :)))) Radość była wielka! :))

      Usuń
  7. Degustacja zdecydowanie najlepsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To była niekończąca się degustacja... ;))))

      Usuń
  8. u nas dziś było pieczenie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjjj..to pachniało pięknie... :)))

      Usuń
  9. Mając taką pomoc to na prawdę musi być smacznie i pysznie :))) chętnie bym się skusiła na takie ciasteczko :)
    Buziaki pa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I było! :) A ciasteczkiem proszę, częstuj się :))

      Usuń
  10. U nas w butach Mikołaj prezenty zostawił;)
    Ale ciasteczek napiekliście! I tak pięknie ozdobiliście;) Smakowicie wyglądają;)
    A ja mam ciasto drożdżowe dzisiaj:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się widać spieszył strasznie :)) Ciasteczek było duuuzoi już niewiele zostało...ale to chyba dobrze świadczy o piekących ;))) A ciasto drożdżowe pyyycha, uwielbiam... :)))

      Usuń
  11. °<(:O)))))))))))))))
    niezla manufakturka ... uczta dla oka !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dla podniebienia też... ;))))))))

      Usuń
  12. Na pewno bardzo smaczne :))

    OdpowiedzUsuń
  13. moja 15-miesięczna córcia też dostała prezenty od Mikołaja ale to jak będzie starsza to do niej zawita z wizytą żeby go poznała :)
    póki co jak jej pokazuję Mikołaja na zdjęciu to rozumie,że to upominek od niego bo była grzeczna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, jak bedzie większa, będzie większa radość :) W zeszłym roku synek miał 1,5 roczku to bał się Mikołaja i cały czas przytulony był :)

      Usuń
  14. my pieczemy jutro:) fajna zabawa z tym piczeniem. Lubie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo super sprawa!! Ale będzie u Was pachnieć!! :)))

      Usuń
  15. Mniam! Ciasteczka wyglądają bardzo smacznie!!
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I na szczęście wyszły nam smaczne :))

      Usuń
  16. Mmmm, pysznie wyglądają te ciasteczka! Ale najważniejsze, że Mikołaj nie zawiódł, ach, dzieckiem być ....:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pyszne były, znów musimy zrobić :) Mikołaj choć pracy miał dużo, to nie zawiódł :))

      Usuń
  17. Same pyszności u Ciebie ♥ Mam kilka pytań do Ciebie,zapraszam ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Zaraz lecę do Ciebie :)))

      Usuń
  18. pamiętam wizyty Mikołaja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy takich emicjach to zapada wizyta w pamięć :))) Ja pamiętam jedną wizytę, tylko w pamięci został mi diabełek a nie Mikołaj... ;)))

      Usuń
  19. ale pyszne ciasteczka.. wyglądają smakowicie i na pewno takie były:).. Fajnie, że Mikołaj się udał.. ja nigdy jak byłam mała nie miałam takiego Mikołaja.. a to musi być przeżycie dla dziecka:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie BYŁY...;) Upiecze się znowu :)) Przeżycie wielkie, zapadnie chyba pozytywnie w pamięć :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny :) pozostawione słowo :) i zapraszam znów :)