czwartek, 12 stycznia 2017

Migawki poświąteczne :)

Witajcie w Nowym Roku...z lekkim poślizgiem ;) Czasowym, ale i lodowym ;) bo przecież zima do nas zawitała :D Nie ma co, przyznaję, że cieszy ten biały widok za oknem :))) Ale, ale...nie o tym miałam...bo jako że jeszcze czas poświąteczny trwa, chciałam pokazać Wam ciut szydełkowych i domowych migawek świątecznych :) To może zacznę od rękodzieła??

Skoro Święta i zima, to nie mogło zabraknąć śnieżynek i gwiazdek różnego rodzaju... :)



śniegu na Święta nie było, ale u mnie był dostatek bieluśkich płatków... ;) ps. serweteczka to dla mnie bezcenna pamiątka - wyszydełkowana jeszcze przez moją babcię...

no i muchomory obowiązkowo!! :) i były - i dużo ;)


...i w różnych aranżacjach ;) A to piękne zielone tło to podkładka wydziergana na drutach (którymi ja nie władam ;) :P ), którą dostałam w prezencie od Agi z bloga Włoskie słońce :D


A że rękodzieło idealnie wiąże się z domowym klimatem, gładko przechodzę do migawek domowych :) Baza wianuszka wydziergana również przez Agę :)

lubię "zatłoczone" parapety... ;)

Ach! I szczęście się do mnie uśmiechnęło :))) Wygrałam rozdanie u Kica Bijoux :D Paczuszka dotarła tuż przed Świętami :D

Dostałam taki piękny wisiorek! :)

No, nie wiem...chyba byłam grzeczna bo dostałam jeszcze jeden prezent - talerz w świątecznych kolorach - tym razem od przezdolnej (to już wiecie :) ceramiczki Irki z bloga W gniadku na akacji :D

Serducho też od Ireczki :D


Aniołek też od Agi :D

Jak to bywa u miłośników rękodzieła, domowe klimaty są właśnie "ocieplane" takimi niepowtarzalnymi dodatkami :) Lubię ten mój świąteczny nastrój w domu i jeszcze się nim nacieszam, jeszcze trochę :) Dziękuję za wszystkie piękne prezenty dziewczyny! I cieszę się, że mogłam też stworzyć coś dla kogoś :) ♥


Dziękuję za odwiedziny i do napisania w tym roku! ;))) Miłych śnieżnych harców Wam życzę! :)))

środa, 9 listopada 2016

Złoto, miód, musztarda...

Cóż to za tytuł pomyślicie ;) Ano tytuł jest podporządkowany jednemu z moich ulubionych kolorów :) W dodatku to kolor jesieni - pięknej złotej jesieni :) Historia jest taka, że jedna z moich ulubionych rękodzielniczek :D - na pewno znacie ceramiczne cuda Ireczki z bloga W gniazdku na akacji - choć sama świetnie włada szydełkiem ;) - zamówiła u mnie poduchy - dwie, duże, okrągłe, o grubym splocie - koniecznie w kolorze musztardowym ;) i grafitowym :) Jako, że na dzierganie nowości zawsze jestem ZA zgodziłam się bez wahania ;) Ale wyniknął mały problem, bo nie mogłam nigdzie znaleźć sznurka w kolorze musztardy... :/ Hmm...więc poszukiwania trwały dalej..aż w końcu szczęśliwie znalazłam różne odcienie miodowe, musztardowe z KotToOn T-shirt Yarn w sklepie internetowym Knit.pl. Niezwłocznie złożyłam zamówienie, przesyłka znalazła się u mnie bardzo szybko, a ja bardzo szybko wzięłam się za szydełkowanie, bo ciekawość mnie zżerała jak pracuje się z t-shirt yarn, nigdy wcześniej nie miałam okazji dziergać z tej "włóczki". Powiem Wam że się nie zawiodłam, jest miła, miękka, elastyczna, wzór fajnie się układa a efekt końcowy baaardzo mi się podoba :) Na szczęście zamówiłam jeden motek więcej i wydziergam też dla siebie poduchę :)) Dobra, to może koniec gadania, i czas na złoto-miodowo-musztardowe fotki! :))) Grafit też się wplątał gdzieniegdzie, bo przecież miały być dwie poduchy ;) Ale jak zobaczycie na zdjęciach pierwsze skrzypce gra wiadomo jaki kolor... ;)) 












Tak więc ten tego...tak właśnie się prezentują podusie :) Nieskromnie powiem, że podobają mi się bardzo :) Tak więc Ireczko dzięki za zamówienie i natchnienie! :))


Jeśli chodzi o dane techniczne to poduchy mają 40 cm średnicy, jedna strona dziergana szydłem 15 ;) a druga 8, wiązana na troczki, które można zmieniać w zależności którą stronę chce się mieć na przodzie, bo poducha może być dwustronna :) Wzór kombinowany własny :) Na jedną poduchę zużyłam ok. 200 m t-shirt yarn.

No nic, to zmykam zrobić sobie herbatkę z miodem ;)) Miłego wieczorku Wam życzę! Dzięki że mnie odwiedzacie, czytacie, komentujecie!!

niedziela, 23 października 2016

A! I jeszcze Peppa!

Pozostając w klimatach dziecięcych nie mogłam nie pokazać Wam mojej pierwszej szydełkowej maskotki - trafiło na Peppę :) Wydziergana na wyczucie, zerkałam tylko czasem na zdjęcia z sieci :) Muszę powiedzieć, żem dumna z siebie, że podołałam ;) Zdjęcia Peppy pstrykane na szybko telefonem, bo potem szybko powędrowała do właściciela :))






Nic to szydełkowanie! Przyszywanie i zszywanie mnie wykończyło... ;)


Miłej niedzieli Wam życzę!!!

niedziela, 16 października 2016

Dziecięce klimaty :)

Jak dziecięce klimaty to i kolorowo :) Jakiś czas temu powstał koszyk na kredki czy inne dziecięce drobiazgi :) dwie torebeczki dla dwóch uroczych młodych dam :) do tego kwiatuszkowe gumeczki do włosów :) Dawka koloru dla Waszych oczu ;)))








Obiecuję sobie zawsze przy pisaniu posta, że kolejny będzie szybciej niż na następny miesiąc (patrząc na moje archiwum z tego roku... ;) no ale niestety codzienne zajęcia i szybko biegnący czas zmieniają moje plany... ;) Ale możecie mieć tą pewność, że nawet jeśli rzadko, to posty będą się pojawiać, bo szydełko nie leży bezczynnie :))
Pozdrowionka ślę i dziękuję za odwiedziny!!! :))))

sobota, 3 września 2016

Wrzesień..

Witajcie :) Miałam w planie napisać post jeszcze w sierpniu...no ale czas minął i mamy już wrzesień :) Bardzo lubię ten miesiąc i końcówkę lata :) A przy okazji mój sierpniowy wytwór szydełkowy wpisał się kolorystycznie w ten miesiąc :) Więc na powitanie września taki puf Wam przedstawiam i krótką fotograficzną relację jego powstawania :)






Tak się prezentuje z moim wcześniej wydzierganym pufem :)


Następny post będzie kolorowy ;) I mam nadzieję (patrząc na moją aktywność na blogu ;) że jednak pojawi się jeszcze we wrześniu :) Pozdrawiam cieplutko i dziękuję za Wasze odwiedziny!!! ♥