sobota, 29 listopada 2014

Wysyp koszy i coś na ząb :)

Ostatnio intensywnie - z przerwami przy chorobach moich chłopczyków - powstawały duuuże kosze ze sznurka bawełnianego :) Wedle zamówienia w kolorze niebieskim, białym i czerwonym :) Tak się prezentują :)




Teraz kosze już niecierpliwie czekają zapakowane na moją wizytę na poczcie i podróż do swojego nowego domu :)
Bazą był wzór z Dziergalni :)

***

A na koniec podzielę się z Wami przepisem na szybkie bułeczki bez drożdży :) Szukałam kiedyś usilnie takiego przepisu (bez drożdży co by nie trzeba było czekać na wyrośnięcie ciasta ;) i nic nie mogłam znaleźć... :/ Przy porządkach z gazetami okazało się, że mam zakupioną książeczkę z przepisami na dania dla dzieci i po przewertowaniu jej trafiłam na przepis tych bułeczek :D Robi się je szybko i naprawdę są pyszniutkie :)

RUMIANE BUŁECZKI SEROWE
10 dag zimnego masła
30 dag mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
12 dag tartego żółtego sera
1/4 l kwaśnej śmietany
sól

Masło drobno posiekać dodać mąkę, sól, proszek do pieczenia, następnie śmietanę i ser żółty - wyrobić ciasto. Formować spłaszczone kulki, piec w 180 stopniach ok.30 minut.

SMACZNEGO! :)


ŻYCZĘ WAM MIŁEGO SOBOTNIEGO WIECZORU I UDANEJ NIEDZIELI!! :)))
Dziękuję że tu do mnie wpadacie i zostawiacie dobre słowo!! :)

poniedziałek, 24 listopada 2014

CREATIVE BLOG TOUR

Pewna wspaniała osóbka o imieniu Irka z bloga W gniazdku na akacji zaprosiła mnie do zabawy


O mnie tyle dobrych słówek Irka napisała TUTAJ ;) Dziękuję! :))) ♥


A mnie pozostaje odpowiedzieć na pytania :)

1. Nad czym obecnie pracuję?

Hmm...konkretnie to nad sznurkiem...i jego zamianą z motków na kosze ;) Oprócz tego mam na tapecie rozpoczęte serwetki kordonkowe, kocyk, poduchę...a w planie choć kilka ozdób świątecznych - ale czy się wyrobię...? ;)))

2. Czym moja praca różni się od innych w tej branży?

Myślę, że niczym... :) Szydełko to szydełko i możliwość wyczarowania nim miliona różnych rzeczy z kawałka włóczki... :)

3. Dlaczego piszę bloga o tym co tworzę?

Zawsze lubiłam "coś" tworzyć :) Kiedyś to było nieśmiałe rysowanie, szycie...potem przyszła biżuteria i wzięło mnie na całego :) Wtedy też byłam oczarowana blogami uzdolnionych osób :) I w końcu przyszedł moment, że i ja zapragnęłam pokazać moje drobne wytworki :) Biżuterii było sporo, odrobinę scrapbookingu, ale od jakiegoś czasu totalnie pochłonęło mnie szydełko :) Co widzicie w pracach prezentowanych na blogu :) A najbardziej mnie cieszy to, że właśnie dzięki blogowaniu poznałam wiele fajnych osób, wiele nowych blogów i dzięki Wam moje blogowanie ma sens! :D ♥

4. Jak odbywa się mój proces tworzenia?

Cóż...proces tworzenia to krótkie wolne chwile :) Teraz najczęściej wieczorami, bo w ciągu dnia roczny ciekawski i wszędobylski maluch mało kiedy pozwala mi na szydełkowanie ;))) Czekam na moment aż trochę podrośnie i będzie się bawił razem ze starszakiem ;))) A wtedy mamuśka do szydełka! ;))

Ja zabawę przekazuję dalej do wspaniałej osóbki Inki z bloga Zakątek Inki


Inka jest przesympatyczną, kreatywną i mega pozytywną osobą - koniecznie zajrzyjcie na jej bloga! Zakątek Inki kipi od jej cudnych wytworów włóczkowych na szydełku lub drutach, pięknych ozdób decupażowych, czy biżuterii - więc koniec już czytania u mnie - biegnijcie do Inki! :)

czwartek, 20 listopada 2014

Żołędzie w łazience?? - Dlaczego nie! ;)

W mojej łazience są to żołędzie całoroczne ;))) Bo tak mi się tam podobają :) Zmieniam im tylko miejsce co jakiś czas :) Były tylko szare, ale dodziergałam turkusowe i morskie :) A że Piegowata ogłosiła u siebie zbiór zdjęć żołędziowych to i moje do niej poleciało :) A tak prezentują się moje łazienkowe żołędzie :))








Lubię żołędzie - i prawdziwe i szydełkowe :)))


A ja pozdrawiam Was znad filiżanki gorącego kakao i życzę miłego wieczorku! :)



Przepis pochodzi z najnowszej książki Ani Starmach, którą oczywiście jak najszybciej musiałam zamówić - jako zadowolona posiadaczka dwóch poprzednich :))) Dzisiaj do mnie dotarła :)




ps. mała aktualizacja :)
Kurs na żołędzie możecie znaleźć TU u Piegowatej :)

sobota, 15 listopada 2014

Post zaległy...

...bo miał się pojawić conajmniej tydzień temu, chciałam pokazać Wam fotki z krótkiego spaceru i pięknej jesieni jaką mamy za domem, gdzie prowadzi ścieżka obok lasu, którą często lubimy spacerować... :)


Post musiał poczekać - chore dzieciaczki absorbują w 200%.. ;) Ważne, że już lepiej i wracają do formy :) Dzisiaj mglisto i zimno... A taka była piękna jesień - u Was też na pewno :)



migawki ogrodowe :)



Po akcjach chorobowych coś mnie odrzuciło od szydełkowania... :( W głowie tyle by się chciało zrobić, a szydełko leży... Dziewczyny, które czekają na zamówione rzeczy - obiecuję i wiem, że przejdzie mi szybko :) A ostatnio na tapecie najczęściej było na przemian - sznurek z kordonkiem :))) Yyyy...wolę sznurek ;)))


Trzymajcie się cieplutko! :) Dziękuję Wam za miłe komentarze co do poduch z ostatniego postu :)))) Udanej niedzieli Wam życzę! :)

wtorek, 4 listopada 2014

Poduchy MAXI :)

Witajcie!
No cóż, rzadziej niestety tu jestem niż bym chciała...ale czas się nie chce rozciągać (też na pewno tak macie ;) a dzieciaczki zapełniają mi skutecznie cały dzień ♥ Maluch staje się coraz bardziej mobilny i ciekawski ;) a przedszkolak "pracuje" tylko na ćwierć etatu, bo idzie do przedszkola na 2-3 dni a potem z przeziębieniem czy jakąś inną infekcją siedzi w domu tydzień..No ale wiem, że pierwszy rok przedszkola przeważnie tak wygląda, więc przeczekamy i się kurujemy :)
Ale wieczorami mamuśka stara się mieć trochę czasu dla siebie i na robótkowanie :) I tak właśnie przez wieeeele wieczorów powstawały dwie podusie :) Wg zamówienia obie miały być okrągłe, jedna w kolorowe paski :) a druga w sześciany - podobna do TEJ.
Muszę przyznać, że ta w sześciany stanowiła dla mnie wyzwanie, jak je połączyć aby wyszła okrągła ;) A że wyzwania bardzo lubię, kombinowałam i jak dla mnie efekt końcowy bardzo mi się podoba :))


wiązana na troczki :)

Aby wyszła okrągła sześciany na brzegach zostały połączone rombami.


Dane techniczne ;) włóczka Yarn Art Jeans, szydełko 4, średnica prawie 60 cm, kolory dobrane przez właścicielkę :)

Druga mega kolorowa :)))


Dane techniczne ;) włóczka Cotton Light Drops, szydełko 4, średnica 50 cm.

Tak podusie prezentują się już u właścicielki (poniższe zdjęcia robione przez właścicielkę :) Ja nie miałam okrągłego wypełnienia i widać różnicę, bo na właściwym wypełnieniu wzór fajnie się rozciąga, zwłaszcza w podusi sześcianowej :)





No to zmykam położyć starszaka, bo mały już śpi :) A potem czas dla mamy :D Życzę Wam miłego wieczorku!!! Fajnie że tu jesteście i zostawiacie swój ślad, dla mnie bardzo cenny! ♥