niedziela, 30 stycznia 2011

Wiosennie...

Nic na to nie poradzę, że hiacynty i inne wiosenne kwiaty teraz królują i zachwycają swoją urodą... A że miałam okazję wybierać drobiazg na prezent - nie oparłam się jego urokowi - i zakupiłam taki oto ozdobny zestawik :)








A w wolnej sobotniej chwili udało mi się zrobić takie ozdóbki :)





To tyle na dzisiaj :) Pozdrawiam Was cieplutko i życzę udanego wieczorku niedzielnego! :)

środa, 26 stycznia 2011

Dla Babci...

Tak, wiem, wiem - Dzień Babci już był parę dni temu... Ale nie miałam okazji wcześniej pokazać Wam serducha, które zrobiłam dla swojej Babci :) Oto efekt końcowy - proste - ale od serca :)





Pozdrawiam cieplutko!!! :)

niedziela, 23 stycznia 2011

Co by tu zjeść...

Ostatnie dwa dni - jeśli chodzi o sprawy żywieniowe - upłynęły mi pod znakiem kuchni meksykańskiej :) Było baaaardzo pysznie :)




A hiacynt okazał się różowy :) I jeszcze w dodatku cudnie pachnie! :) Pozdrawiam Was cieplutko!

I mała przeróbka zdjęcia... :)

czwartek, 20 stycznia 2011

Albumowo

Znów spróbowałam swoich sił w albumach... Tym razem na chrzciny :) Po kolorach na pewno domyślacie się, że dla dziewczynki :)








Pozdrawiam lekko zimowo, ale słonecznie! :)

niedziela, 16 stycznia 2011

Miły dzionek...

Witam Was ciepło w ten miły niedzielny wieczorek :) Mam nadzieję, że dla Was też jest miły :) Mój na pewno - mam chwilę dla siebie, popijam herbatkę i oglądam Wasze blogi :) No a u siebie pokazuję nowe korale ceramiczne i piękny wiosenny bukiet, który dostałam wczoraj :) Jeszcze czekam aż rozwinie się hiacynt - ciekawe jakiego będzie koloru... Oczywiście jak zakwitnie na pewno zobaczycie fotki na blogu - obiecuję! :)
A teraz uciekam i pozdrawiam Was gorąco!!! :)








poniedziałek, 10 stycznia 2011

Dom...

Na pewno każdy w swojej okolicy spotyka takie miejsca, domy, które choć niezamieszkane mają w sobie to "coś"... Ja pokażę Wam dzisiaj jeden taki domek, który mijam codziennie w drodze do pracy. Mam tym bardziej do niego sentyment, że znałam właścicielkę i mam miłe wspomnienia z czasów dzieciństwa... :) Prawda, że domek ma w sobie "coś"...?
Pozdrawiam Was ciepło!






niedziela, 9 stycznia 2011

A cup of coffee...

...and a piece of muffin :)
Macie czasem coś takiego, że COŚ za Wami chodzi...?? Bo za mną chodziło COŚ słodkiego do kawy, a że nie miałam ochoty na dłuuugie prace w kuchni, ani dłuuugie czekanie, to oczywiście pomyślałam o muffinkach! Szybko poszperałam po necie i znalazłam przepis u DecoMarty :) Prace poszły szybko, sprawnie i pysznie!!
Pozdrawiam Was gorąco! :)