sobota, 25 października 2014

Coś szydełkowego i jesień w domu :)

Słonecznie Was witam tak samo jak dzisiejszy dzień :) Cudnie u nas dzisiaj było :) Po całym tygodniu siedzenia w domu z infekcjami u obu maluchów :/ Dziś wyruszyliśmy na krótki spacer po ogrodzie :D Mam nadzieję, że Wam też fajnie minął dzień :)))

Dziś o szydełkowaniu będzie mało ;) Bo taka mała czapeczka powstała :) I małe serducha :) Zdjęć czapeczki nie mam wiele, bo została szybko porwana przez mamę nowej właścicielki ;)


Koleżanka podesłała mi TEN link jako inspirację.

A serducha się dziergają :) Z TEGO tutorialu :)


***

A w domu zrobiło mi się lekko jesiennie :) Skoro uwielbiam tą porę roku, to musiałam pstyknąć parę fotek ;)









Co do żołędzi szydełkowych - uwielbiam! :))) I zamierzam wziąć udział w zabawie u Piegowatej :))) Dodziergam trochę żołędzi i na pewno przyłączę się do kolażu! :) Może Wy też?! :)

Zmykam i życzę Wam fajnego wieczorku :)))



poniedziałek, 13 października 2014

Jestem i wymianka z Irenką :)

No tak, jestem w końcu... :) Mnie się wydaje, że to chwila, a tu się okazuje, że 2 tygodnie mnie tu nie było! :-o Oczywiście wpadałam żeby przeczytać Wasze miłe komentarze :) dziękuję! :) No i oczywiście bywałam też u Was, bo to już mój nałóg ;) Dni leciały szybko wypełnione domowymi obowiązkami..ale była też i przerwa miła, urlopowa - odwiedziliśmy Zakopane :D

Ale zanim o Zakopanym - najpierw pochwalę się Wam moimi wymiankowymi prezentami, które dostałam od Ireczki z bloga W gniazdku na akacji :) Irka tworzy obłędne ceramiczne cuda! Miałam baaardzo ciężko wybrać co bym chciała (bo najchętniej to wszystko! ;)))) W końcu padło na miseczki :) A dodatkowo dostałam jeszcze domki i broszkę :D Ja Irence wysłałam "trochę MINTY" ;) Teraz czas na zdjęcia - miseczki w sesji dostały oprawę ze skarbami naszego wczorajszego spaceru :))) Yyyy..uprzedzam...dużo zdjęć... :))














IRECZKO!

***

Jeśli zaś chodzi o Zakopane...W czasach gdy nie było naszych dzieciaczków jeździliśmy tam co roku właśnie jesienią, pochodzić po górskich szlakach :) Tym razem z maluchami :D Starszy w nosidle u taty, malucha niosłam w chuście :) Mam wielki sentyment do Zakopanego (nawet pomimo tłumów ;) Choć powiem Wam, że w tym okresie i w tygodniu nie ma tłoku (nie licząc Krupówek gdzie chyba zawsze jest tłoczno...my zerknęliśmy tam tylko w jeden dzień i potem omijaliśmy ;) Wspaniale było pooddychać górskim powietrzem i nacieszyć oko pięknymi, słonecznymi widokami :D Zdjęć nie mam dla Was wiele, bo padły mi baterie w aparacie, więc reszta fotek robiona była komórką... Zaliczone Doliny Bystrej, ku Dziurze, Białego, Strążyska :) Może lekki niedosyt jest na wyższe partie, ale kiedyś na pewno znów się będziemy wspinać wyżej :)






No i koniec, kto dotrwał ;)))) Dziękuję Wam za uwagę :) Pozdrawiam cieplutko i obiecuję następnym razem pojawić się z czymś szydełkowym! :))))

ps.Trzecie z kolei zdjęcie zgłaszam do zabawy FOTOgra "z perspektywy żaby" w Art-Piaskownicy :)