poniedziałek, 28 lipca 2014

Pocztówka

No uwierzcie mi moje Drogie na słowo, że bardzo chciałam wysłać Wam pocztówkę, no bardzo... Ale za "chiny ludowe" blogger nie chciał mi wstawić zdjęcia do postu przez komórkę! :/ Nie mam pojęcia w czym problem... :/ Uwierzcie, że próbowałam usilnie - właśnie skasowałam 8 roboczych postów ;) A to zdjęcie chciałam wstawić wraz z pozdrowieniami dla Was :)


Tak więc moja przerwa blogowa wynikała tym razem nie z winy porządków ale z powodów znacznie przyjemniejszych, bo urlopowych :D Po raz pierwszy razem, po raz pierwszy z dzieciaczkami, ja po ponad 10 latach, mąż po prawie 20-tu (naprawdę! ;) po przejechaniu z południa ponad 700 km wylądowaliśmy w tym roku nad naszym Bałtykiem w Rowach :) Wiem, wiem, mówiłam, że kocham góry :) To się nigdy nie zmieni! :) Ale nad morze po takiej przerwie mnie ciągnęło..poza tym starszemu chcieliśmy pokazać co to morze i plaża :))) Powiem tak - widok morza najbardziej mnie zachwycał wieczorem, kiedy plaża była już prawie wyludniona... Naprawdę było pięknie... Plażowanie...hmm...owszem, czemu nie, ale późnym popołudniem i 2 godzinki to już mi wystarczyło ;) No i nie dzień w dzień ;) A że sezon w pełni (niestety nie mieliśmy możliwości jechać w innym terminie, a jesienny urlop jest zarezerwowany na góry :D ) to i masa turystów... Centrum Rowów tętniło życiem dzień i noc... My na szczęście mieszkaliśmy na uboczu :) Tak więc ogólnie jestem zadowolona z wyjazdu i tydzień w zupełności mi/nam wystarczył - a teraz - nie ma to jak w domu :))) No, dosyć gadania - teraz dla Was parę migawek :)

fajny ten piasek ;)

woda 14 stopni - brrr... 

 ;) plażowanie


wieczorem..



Myślę, że chciałabym kiedyś wybrać się nad morze poza sezonem - wczesną wiosną albo na jesień - na pewno ma niesamowity urok... :)

Dziękuję Wam za odwiedziny i komentarze! Ja mam nadzieję nadrobić szybko zaległości, bo urlop i słaby internet w komórce nie sprzyjał blogowaniu i zaglądaniu do Was ;)

Pozdrawiam Was cieplutko i mam nadzieję, że już wypoczywacie albo są tuż, tuż Wasze wymarzone, wyczekane wakacje :)))

środa, 16 lipca 2014

Na maleńkie stópki :)

Ojej....ale dawno mnie tu nie było... Pochłonęły mnie porządki poremontowe - nareszcie koniec :D Już prawie się odsprzątałam :D Uff... ;))) Tak więc i na szydełkowanie jest już trochę więcej czasu :) Mam rozpoczętych parę prac, ale lubię tak :) A lubię też małe szybkie projekty :) Takie jak szydełkowe sandałki na maleńkie stópki :) Koleżanka została mamą właśnie takich malusich stópek dziewczęcych, więc miałam okazję wydziergać te słodkie maleństwa, na które wzór znalazłam kiedyś TUTAJ :)




Moje osobiste małe stópki zgodziły się na ewentualną przymiarkę, ale jednak nie weszły... ;)))


Zdjęć z prezentacji na właścicielce nie posiadam gdyż przespała królewna całą moją wizytę ;)))

Sandałki śmigają na Włóczkowe afirmacje do Galeryjki za miastem :))

Pozdrawiam Was upalnie i wakacyjnie! Dziękuję za odwiedzinki i komentarze!!! :)

czwartek, 3 lipca 2014

Poranne balkonowe migawki :)

Słoneczko świeci, wiaterek lekko zawiewa... Miło :)





Poniższe ujęcia są autorstwa mojego 3-latka - dorwał się do aparatu i nawet mu wyszło parę fajnych fotek :)



A z tego jeszcze nie wiem co będzie...miałam po prostu ochotę wydziergać african flower :)


Miłego dzionka Wam życzę! :))