niedziela, 31 marca 2013

Życzę Wam...

Świąt...


:) 



U mnie za oknem obecnie jest tak... :/


Ale staram się przywołać wiosnę... :)


kiedyś w końcu przyjdzie chyba... :)

Trzymajcie się cieplutko i też się nie dajcie zimie! :) A Święta w gronie rodzinnym niezależnie od pogody na pewno będą udane! :)))

niedziela, 17 marca 2013

Odkurzam ;)

Witajcie!! Tak, tak, w końcu wypadałoby odkurzyć mi bloga... Korzystając z drzemki malucha nadrabiam zaległości ;)

Może zacznę od prywatnej wymianki z Piwi której spodobały się moje śniegowe podkładki :) Wydziergałam dla niej to :)



A w zamian dostałam śliczne biżutki i super wielkanocne jajo! :D Dziękuję Piwi!!! :D



Oprócz tego oglądając różne blogi trafiłam na blog AnaYo O szyciu gdzie straaaasznie spodobały mi się dwustronne chusty dla dzieciaczków :))) Więc szybko skrobnęłam mailika z zamówieniam, równie szybko Ania mi odpisała i za parę dni stałam się szczęśliwą posiadaczką chusty z dinozaurami :D Maluchowi też się podoba! :D Aniu dziękuję! :D


No i na koniec pokarzę Wam efekty mojej 3-godzinnej pracy nad albumem... Cóż, jeden (poprzedni post :) się może tworzyć kilka miesięcy a inny powstaje w oka mgnieniu :))) Gdybym miała więcej czasu, pewnie bym dorzuciła parę drobiazgów, dodatków, ale i tak jestem zadowolona z efektu :))) Album dla dziewczynki, bez okazji :) Wybaczcie jakość zdjęć, ale też były robione na szybko :)









No nic, to tyle na dzisiaj :) Lecę do Was dopóki maluch śpi :)) Trzymajcie się cieplutko i byle do wiosny!!! :D

niedziela, 3 marca 2013

Nowy stary album...

Witajcie!
Dzisiaj będzie krótko, ale za to rękodzielniczo :) W końcu skończyłam album ślubny, z którym znajomej się nie spieszyło... Więc może nie patrzcie na datę ślubu... ;))) Trochę mi zeszło..zwalę to na szwankowanie weny twórczej ;)))  Ogólnie efekt końcowy jest taki...







To tyle na dzisiaj, lecę do malucha, bo się obudził :)
Pozdrawiam Was cieplutko i dziękuję za odwiedzinki i komentarze pod ostatnim postem :)

piątek, 1 marca 2013

Relax :)

W końcu upragniony relax :D po mało ciekawym tygodniu w pracy... :/ Ale nie myślę już o tym... Dobrze, że mamy początek weekendu :D

Zaserwowałam sobie takie dobroci... :)))) Częstujcie się też ;))) Swoją drogą - jeśli ktoś lubi sernik i czekoladę - a nie lubi zbytnio bawić się z przygotowywaniem i pieczeniem..polecam Wam PRZEPYSZNY sernik czekoladowy od Viridianki! Pychota!!! Jeśli przeczytacie przepis możecie się trochę przerazić ile razy trzeba go piec i studzić... ;) Ja dodam od siebie, że nie miałam czasu na te zabiegi - więc zrobiłam wszystko razem - na spód z herbatników od razu wylałam masę serową - piekłam wg zaleceń - a na 5 minut przed końcem pieczenia ubiłam pianę (zwykłą z białek i cukru) wyłożyłam na ciasto i opaliłam w piekarniku :) Serniczek przy moich słabych zdolnościach cukierniczych wyszedł pyszny! (fotosków ładniejszych nie mam, bo szybko wylądował w brzuszkach ;))))


A żeby nie było, że nic nie robię... ;) Na szybko powstało kolejne już  moje garniturowe pudełko wg kursu Anity :) Robi się je przyjemnie i bardzo szybko(ps.właśnie dlatego, że szybko - guziki są nie po tej stronie co trzeba... ;))))



No nic, lecę jeszcze do Was... Pozdrawiam gorąco i dziękuję za odwiedzinki i komentarze pod ostatnim postem :))))